Kiedy znajdziemy się na zakręcie… Co z nami będzie?

Szanowni Państwo,
Od ponad roku w dwuosobowym składzie przygotowywaliśmy film reklamowy dla Gminy Celestynów. Za darmo. Bez konieczności opłacenia przez gminę. Z serca i z przekonania. Niestety, przez własną naiwność, podzieliliśmy się szkicem naszego projektu z Wójtem Witoldem Kwiatkowskim. Poparł nasze działanie, nawet krótka prezentacja wstępnego montażu zrobiła na nim wrażenie.

Przez ponad rok:

  • dokumentowaliśmy kolejne obiekty
  • przygotowaliśmy sobie scenariusz
  • ustaliliśmy koncepcję
  • przyjęliśmy założenia strategii promocyjnej.

Po roku Wójt spytał nas czy sprawa aktualna. Potwierdziliśmy. (Długi okres powstawania filmu wynika z jego koncepcji, ale tym razem szczegółów nie zdradzimy, urząd wyleczył nas z naiwności i dzielenia się za darmo naszymi pomysłami.

Przygotowaliśmy wszystko w najdrobniejszych szczegółach. Nawet muzykę, na której podstawie rozpoczęliśmy montaż. Wszystko gratis. I nagle bomba i niesamowite parcie w mediach społecznościowych, bo gmina ma swój film promocyjny. Na temat samego filmu litościwie się nie wypowiemy. Najbardziej nas uderzył brak szacunku i lekceważenie czegoś, co dla tej gminy robiliśmy tyle lat. Czas, środki, serce. Wszystko to urząd zgasił. Zniechęcił swoim postępowaniem do dalszej pracy. Konsekwentnym brakiem informacji o nas i naszych filmach na stronie gminnej, czy brakiem informacji o spotkaniu którego byliśmy zaczynem w sprawie wiaduktu kolejowego (/tunelu), czy bodaj umówionym wywiadem z rocznym podsumowaniem budżetu, który tak przesuwano, ze nagle inne media miały wywiad wcześniej. Czy to jest szanowanie osób które pracują na rzecz gminy dla Idei?

Jako przykład ciekawych relacji z urzędem służy ilustracja jedynej naszej reklamy jaka po wielu nagabywaniach z naszej strony ukazała się jednym i jedynym z numerów Celestynki. Owa reklama brydżowa ukazała się w gminnym periodyku tylko w tym numerze. Ciekawe kto ustawił jej tytuł i umieścił obok reklamy TVC? Zapewne jakiś chochlik bez wiedzy i zgody Pana Andrzeja Kamińskiego, bo absolutnie nie dopatrujemy się tu złośliwości, nieprawdaż?

Nie będziemy Państwu Wielce Szanownym Urzędnikom więcej zajmować ich cennego czasu. Wolą płacić swoim za coś, co mogli mieć za darmo. Czy wolą nie dostrzegać inicjatywy z pasją, aby tylko dać zarobić swoim? Ich wybór, ich droga, ale mamy jako mieszkańcy tej gminy prawo do krytyki takiego postępowania. Jeszcze.

Co do dalszego funkcjonowania TVC – zastanawiamy się nad jego dalszym sensem.

Reszta jest milczeniem.

Adam Malarz

Nazywam się Adam Malarz i mieszkam w Celestynowie od wielu lat.