W czerwcu powrócą pociągi?

Choć trudno w to w tej chwili uwierzyć patrząc na zaawansowanie prac w Celestynowie, 15 czerwca 2020 planowane jest przywrócenie ruchu pasażerskiego pomiędzy Otwockiem, a Pilawą. Informacja pochodzi z harmonogramu zamknięć torowych PKP PLK. Chwilę po powrocie pociągów do Celestynowa, mają rozpocząć się utrudnienia pomiędzy Otwockiem i Józefowem, gdzie zaplanowano prace polegające na przyłączeniu wschodniej głowicy stacji Otwock do reszty układu torowego, a tym samym zastąpienie pociągów autobusami ZKA.

Z takiego planu pojawiają się pytania – czy PKP PLK otworzy odcinek pomiędzy Otwockiem i Pilawą tuż przed tym gdy zamknięty zostanie odcinek pomiędzy Otwockiem, a Józefowem? Czy zastępcza komunikacja autobusowa będzie kursowała na całej trasie Pilawa / Celestynów – Otwock – Józefów – Warszawa Wschodnia (tak jak przez 2 tygodnie podczas przekładania torów nad Południową Obwodnicą Warszawy)?  Na te pytania nie odpowie nam nawet PKP PLK, w których zapowiedzi i plany trudno wierzyć. Czy powtórzy się horror sprzed kilkunastu miesięcy, gdy pasażerowie biegali między autobusami i pociągami oddalonymi od siebie o 400m?

Warto zauważyć, że to wciąż nie koniec utrudnień. Jeszcze nie rozpoczęła się budowa bezkolizyjnego skrzyżowania w Celestynowie, która może powodować ograniczenia w ruchu – np. zamknięcie jednego z torów na odc. Otwock – Celestynów. Na kolejne lata planowana jest  już modernizacja odcinka Warszawa Wschodnia – Otwock (etapami – pierwszy odcinek pomiędzy Warszawą Wschodnią i Wawrem) oraz Warszawskiej Linii Średnicowej. Patrząc optymistycznie może za 5 lat będziemy mogli podróżować bez utrudnień, tym czasem “PKP życzy miłej podróży, na stacji kolejowej nie będziesz się nudzić…”

Na zdjęciu: Prace budowlane na stacji PKP Celestynów, Fot. MalvisioN, 19.01.2020

 

 

Jedna myśl na temat “W czerwcu powrócą pociągi?

  • 21 stycznia 2020, 12:15 o 12:15
    Permalink

    Z drugiej strony…. nie da się gruntownie przebudować drogi, czy linii kolejowej, bez utrudnień. Osobiście uważam, ze to dobrze, że wreszcie, ktoś buduje dwutorowe połączenie W-wa Lublin, bo ten jeden tor, momentami pamiętający rok 1877, to był dramat. Sygnalizacja z lat ’60 i ’70 XX wieku również – szybko zapominamy o prawie codziennych jej awariach na odcinku Otwock – Celestynów. Kładka w Celestynowie to też był horror (szczególnie dla rodziców z wózkami, osób niepełnosprawnych i osób z dużym bagażem – mandaty za przechodzenie “na dziko” itd…). idzie ku dobremu, tylko trzeba się trochę pomęczyć (choć autobusy zastępcze, śmiało można powiedzieć, usprawniły dojazdy – kursują naprawdę często).

Komentarze są wyłączone.